Wczoraj po godzinie 10 PM w lokalu Mon Cheri doszło do dość nieprzyjemniej sytuacji... Maggie Byrde słynąca z dość agresywnych wpisów o lokalnej scenie raperów została zaatakowana werbalnie o podtekście transfobicznym przez jednego z klientów lokalu. Gdy sytuacja zaczęła przybierać na sile w obronie Maggie stanął nie kto inny jak Mike Broadhurst, znany imprezowiczom jako DJ Mirage Night Club. Z doniesień świadków wynika, że agresorem był pracownik służb federalnych, gdyż w pewnym momencie wyciągnął on swoją odznakę i zaczął odgrażać się Mike'owi, że pozwie go za zaatakowanie funkcjonariusza. Niedługo potem na miejscu pojawił się zastępca szeryfa z lokalnego departamentu, po którego przybyciu agresor zdał sobie sprawę, że nie może pozwolić sobie na tak zły PR co skłoniło go do przyznania się do błędu i ostatecznie przeprosił zebranych w lokalu gości oraz Maggie i Mike'a.
Maggie Byrde
I nie homofobicznych tylko transfobicznych...
A sam konflikt został zażegnany bo był zwykłym nieporozumieniem i sam "pracownik federalny" to spoko ziomuś jak się okazało
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Maggie Byrde
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Jessica Montanez
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?