Niedzielna noc na Alei Gwiazd? Idealny moment na… kolizję! A raczej widowisko, które miało miejsce, gdy Quincy Rawley , undergroundowy artysta, zmienił się w bohatera akcji. Po tym, jak w jego zaparkowane Buffalo wbiło się rozpędzone auto, raper nie czekał, aż przyjadą kamery – sam wyciągnął sprawczynię z dymiącej bryki, nie zważając na iskry. Na zdjęciu ujęto właśnie tę chwilę. Dodatkowo czuwał przy kobiecie aż do przyjazdu służb, które przejęły pałeczkę. Jak się czuje Quilly i ta anonimowa pani? Póki co nie wiadomo, ale trzymamy kciuki aby skończyło się tylko na zniszczonych pojazdach.

image