Hej, wybaczcie za parę dni ciszy w tym temacie - mówię tu do osób, które martwiły się po wspomnianym poście/artykule. I ja i Nevaeh chcieliśmy skupić się w pierwszej kolejności na jej powrocie do zdrowia i ustabilizowaniu jej stanu, dlatego żadna aktualizacja nie pojawiła się pierwszego dnia.
Z Nevaeh jest już coraz lepiej, a jej sytuacja idzie w dobrą stronę - z tego miejsca chciałem jednak prosić o to, żebyście nawet mimo zmartwienia nie zasypywali jej wiadomościami, tak żeby mogła w pełni odpocząć bez potrzeby ciągłego wracania myślami do tej sytuacji i tłumaczenia każdemu, co się stało. Każda wiadomość i miłe słowo od Was - obserwujących, przyjaciół bez wątpienia dodaje nam obu siły w tym czasie i dziękuje za to, przede wszystkim w imieniu Nevaeh.
Nocą z 30 na 31 grudnia doszło do groźnego w skutkach napadu, gdzie ofiarą padła CEO Lumii Nevaeh North i Malia Yo Parris która według świadków miała zostać uderzona i ogłuszona przez sprawcę przy użyciu pałki teleskopowej. W następstwie dwójka mężczyzn rzuciła się z pięściami na Nevaeh, która została pobita na tyle dotkliwie że w stanie zagrażającym jej życiu została zabrana do szpitala. Całość działa pod siedzibą Lumii, a na elewacjach budynku oraz samochodzie Malii widniały napisy "związane z nienawiścią do kosmetyków oraz koncernów, które je produkują” - oprócz nich pojawiły się jakieś wulgarne wpisy. Według świadków Stan Parris był dobry, a sprawą błyskawicznie zajęło się LSSD. Czarne chmury zebrały się ponownie nad Nevaeh, której z tego miejsca życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Jak bardzo nie pochwalamy przemocy i wszelkich aktów agresji, tak należy pochylić się nad sprawą - czy dwójka sprawców faktycznie wiedziała o czymś więcej? Trudno byłoby w to uwierzyć, ale być może chodzi o zwierzęta z schroniska przy którym Nevaeh prowadzi aktywną działalność. Będziemy informować was o rozwoju sprawy!