Yuri wyszła z Medical Center wczoraj w nocy. Jeszcze nie wszystko wróciło do normy, ale wróciła do nas. I to jest dla nas najważniejsze. Nie da się zliczyć, ile razy mówiła, że chce już wyjść. Codziennie, po kilka razy, z różnymi emocjami – z ironią, złością, zmęczeniem albo zwyczajnym „mam dość”. Groziła, że ucieknie z drenem, błagała o matchę (której oczywiście nie mogła dostać, bo wszystko szło przez sondę), rzucała tekstami, które mimo wszystkiego potrafiły nas rozśmieszyć. Była sobą. Nawet tam, nawet w tym wszystkim i właśnie to w niej jest najmocniejsze.

Chcemy Wam bardzo podziękować. Za wiadomości, za odwiedziny, za każdy gest, słowo, serce. Za to, że byliście blisko – na swój sposób, wtedy, kiedy to było najbardziej potrzebne. To naprawdę się czuło i dało nam wszystkim ogromnie dużo siły. Pewnie jeszcze dziś Yuri odezwie się do Was sama. A my? Powoli wracamy. Razem. Będzie nas więcej. Mamy sporo do nadrobienia i jeszcze więcej do przeżycia z Wami.

Dzięki, że jesteście 💋

image