Dwóch gości poszło na pięści o laske. Jeden pierwszy wyskoczył z łapami, kończąc finalnie na glebie. Typ, który się bronił, nie użył broni, nie stawiał oporu, nie było żadnych gróźb, niczego - sama samoobrona.
Mimo tego, jak tylko zjechały się radiowozy (a nawet SWAT), cała ekipa zaczęła celować właśnie na NIEGO. Gość, który pierwszy zaatakował nie wniósł żadnych oskarżeń, sam tłumaczył, że nie chce robić z tego problemów - niestety, to też nie przeszło. Poszkodowany na koniec odbił w tłum, a wtedy jeden z gliniarzy zaczął już celować nie tylko w niego, ale też w mase ludzi tam obecnych. Na koniec pierdolony teatrzyk, jakby złapali seryjnego morderce. #ll
Tyle jeśli chodzi o „Protect & Serve”.
Mundur nie czyni z Ciebie bohatera.
#kfs #nojusticejustforce

imageimage