ATLANTA WJECHAŁA Z OPÓŹNIENIEM — ADONIS, VIE, BLANCA, KIBEL I KONTROWERSJA KONCERTOWA
BLUNT / HOODPRESS
No i stało się. Adonis zagrał swój pierwszy koncert w trasie promującej „Atlanta’s Masterpiece” i jak przystało na rapową bajkę w Los Santos — zaczęło się jeszcze zanim ktokolwiek zdążył wcisnąć play.
⸻
💣 Kto komu się „wjebał”?
Wszystko zaczęło się klasycznie — nie od wejścia na scenę, a od wejścia na komentarze pod postem Los Santos Music World, gdzie Jaden Morrow zarzucił, że Adonis i Vienna Bohannon „wjebali mu się” w termin koncertu.
W odpowiedzi Adonis zagrał klasykiem pokolenia: „opierdol mi petardę”.
I wtedy zaczął się teatr.
Komentarzy pod wpisem tyle, że Lifeinvader zamulił jak Big Blast po trzecim blackoutcie.
Do piekielka dołączyła Letty – młoda raperka, która dyplomatycznie nie zajęła strony, ale błyskawicznie wyświetliła się jako „ta trzecia”.
A potem Blanca Carvantes. Tak, ta Blanca, która miała prowadzić podcasty, a dziś częściej przewija się w plotkach niż na mikrofonie. I nie, nie chodzi o treść podcastów. Chodzi o panterkowego Eppsa i toaletę Big Blasta, ale to już historia dla innej redaktorki. Tu ważne jedno – Blanca nie trawi Adonisa i nie boi się tego sugerować publicznie.
⸻
🕓 Zmiana godziny, zmiana narracji
W odpowiedzi na „ferment”, Adonis przesunął koncert z 21:00 na 22:00 i napisał pod tym „najlepsze na koniec”.
Część fanów: wow.
Reszta: czyli się zesrał.
Blanca wjechała z kolejnym strzałem: „czyli to jednak nie Jaden Morrow się wystraszył”.
Adonis próbował to obrócić w storytelling, coś o „wydłużeniu nocy koncertowej”, ale komentarze pod postem szybciej go wydłużyły niż jego tłumaczenie.
⸻
🎟️ Frekwencja, vibe i… mdma
Na papierze zapowiadało się słabo. Glitter Dolls zrobiły ankietę — Adonis z 17%, konkurencja miała 43% i 40%.
Ale na żywo? Było całkiem przyzwoicie. Sporo osób przyszło.
Prawdopodobnie nie bez udziału Vienny, z którą Adonis ma kawałek „Night Lover” i wspólną przeszłość sceniczno-studyjną.
Vienna później z ekipą wpadła do The Lust, a Adonis…
No właśnie.
⸻
🥀 Jak było naprawdę?
Z opinii: koncert bez energii, bez interakcji, bez kontaktu z publiką.
Granie jakby go ktoś zmusił.
Ale też: są nagrania, gdzie ludzie bawią się przy „mdma” – największym hicie Adonisa. Więc nie był to pusty nocny parkiet, tylko raczej spadek mocy scenicznej.
W kulminacyjnym momencie, gdy na scenę wszedł dezthemenace z trackiem SRT, spora grupa ludzi przeszła do baru. Ożywienie pojawiło się dopiero na końcu, gdy Adonis i Trevi rozkręcili moshpit do niewydanego „wassup bro”.
⸻
🚽 Percy wchodzi do gry… przez kibel
Ale najlepszy wątek?
W tym samym czasie, w kiblu klubu, Mayheem Percy z Libiduo zagrał koncert na umywalce.
Nie metaforycznie. Fizycznie.
Konkurencyjne show vs Adonis.
I choć Adonis zaczynał w Libiduo, nagrywał w studio City Boys, był wspierany przez ekipę Vienny – to dziś stoi sam, a kibelek zrobił mu off-event.
⸻
📉 Z Libiduo na Maze Bank, przez Big Blasta do… ceramiki
Fani komentują:
• „Libiduo zagrało kiedyś na Maze Bank Arena. Teraz grają w sraczu.”
• „To nie regres, to awangarda.”
• „Adonis się zestarzał, Percy się wcisnął, a koncert zagrała ironia.”
Adonis zareagował elegancko — podziękował, wrzucił zdjęcie z koncertu, napisał coś o „kolejnym kroku”.
Bo kolejnym przystankiem jest Mirage. Już w tę środę.
Pytanie tylko — czy to będzie odkupienie? Czy kolejna scena dramatu?
Bo jak pokazuje ten weekend — Adonis może zagrać show. Ale scena zawsze zagra coś od siebie.
⸻
– BLUNT / HoodPress
Stay Loud. Stay… strategicznie zapóźniony.
#hoodpress
Jalen Gardner
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Leticia Reyes
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?