📰 „MIRAGE, MOSHPIT I TAZER W TYŁ GŁOWY – ADONIS PRZERWAŁ KONCERT PO ATAKU”
BLUNT / HoodPress
Data publikacji: 19.06.2025
18 czerwca, tuż po 22:00, Mirage Night Club miał stać się miejscem rehabilitacji scenicznej Adonisa. Zamiast tego stał się tłem najgłośniejszego incydentu koncertowego w historii jego kariery.
Po medialnym linczu związanym z pierwszym koncertem trasy – rzekomą frekwencją na poziomie „pięciu osób” (co było fejkiem rozpędzonym przez Celebrity Preview) – Adonis wchodził do Mirage z czymś więcej niż tylko setlistą. Miał do udowodnienia, że scena Los Santos wciąż reaguje na jego obecność. I reagowała – aż za mocno.
🎤 Comeback bez kalkulacji
Na scenie Adonis pojawił się dokładnie o 22:05. Towarzyszył mu... Mayheem Percy z Libiduo. Tak, ten sam Percy, który na poprzednim koncercie zamiast wsparcia zaoferował własny showcase... z kibla w Big Blascie.
Adonis był wyraźnie zaskoczony. Ale zamiast beefu – był uścisk. Publiczność zareagowała szacunkiem.
Na miejscu była też DJ Kylia, która poprowadziła event od początku do pierwszego chaosu.
🔊 Zabawa? Była. I to na pełnej.
Z relacji publiczności jasno wynika: ten koncert miał vibe.
Adonis nie stał w miejscu. Zszedł do publiki, przybijał piątki, nawinął kilka wersów ramię w ramię z fanami.
W pewnym momencie na scenę rzucone zostały buty Daeviona Eppsa – drugiego członka Libiduo – z krzykiem „Podpisz mi je!”
Było to jednocześnie absurdalne i symboliczne.
Do Adonisa dołączył Dezthemenace – wspólnie zagrali „SRT” i „Nemo”. Po drugim numerze członek 404mob zaprosił ludzi do moshpitu. W środku klubu zrobiło się ciasno, głośno i… bardzo fizycznie.
⚡ A potem zaczęło się piekło
W trakcie moshpitu ochrona straciła kontrolę nad sytuacją.
Gdy część publiki wpadła na barierki, ochroniarz wyjął taser i odpalił go w tłum – trafiając jedną osobę w klatkę piersiową.
Sekundy później – na scenę wbiegł nieznany mężczyzna i uderzył Adonisa w tył głowy, krzycząc:
„To ty prawie zabiłeś mojego przyjaciela!”
Publiczność stanęła jak zamurowana.
Adonis padł na kolana.
DJ Kylia odruchowo przerwała muzykę.
Dez i ochrona ruszyli w pogoń za napastnikiem, a Adonis – z pomocą backstage'u – został ewakuowany za kulisy.
📱 Internet nie śpi. Blanca też nie.
Blanca Carvantes, obecna na wydarzeniu, udostępniła zdjęcie z podpisem:
„Kulminacyjny moment: podczas moshpitu ochrona strzela z tasera do bawiących się ludzi, a w tym samym czasie jakiś typ wbiega na scenę i nokautuje Waszego głównego artystę. Adonis, wracaj do zdrowia, malutki.”
Na profilu Daeviona Eppsa pojawiło się z kolei zdjęcie z nim samym i leżącym w tle Adonisem, co rozgrzało komentarze do czerwoności.
💬 Co dalej?
Na chwilę obecną nie ma oficjalnego komunikatu Mirage Night Club.
Nie wiadomo też, czy firma ochroniarska obsługująca koncert zostanie pociągnięta do odpowiedzialności.
Zespół Adonisa potwierdził, że artysta nie doznał poważnych obrażeń, ale „potrzebuje odpoczynku”.
🧠 Komentarz redakcyjny (BLUNT):
Adonis przyszedł zagrać koncert.
Los Santos przyniosło mu dramę, taser i cios w głowę.
To nie był koncert.
To była narracja, która wymknęła się wszystkim z rąk.
Czas pokaże, czy Adonis wróci na scenę.
Ale jedno jest pewne — scena jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.
—
– BLUNT / HoodPress
Stay Loud. Stay gotowy na wszystko.
#hoodpress
Jalen Gardner
Delete Comment
Are you sure that you want to delete this comment ?