Jeszcze do niedawna V Vaughn Deschamps chodził za jednego z tych przedsiębiorców, którzy konsekwentnie budują swoją pozycję z dala od medialnego szumu. Właściciel AutoExotic i jedna z ważniejszych twarzy Premium Deluxe Motorsport rzadko trafiał na pierwsze strony lokalnych portali. Wszystko zmieniło się jednak w nocy pod Endless Breeze.
Według relacji świadków początek całego zamieszania wcale nie dotyczył samego biznesmena. Źródła obecne na miejscu twierdzą, że pierwsze spięcie wywołał Nate Tucker, który miał odmówić opuszczenia lokalu pomimo interwencji ochrony. Sytuacja szybko przyciągnęła uwagę innych gości, a do wymiany zdań włączył się zarówno Vaughn Deschamps, jak i nieznajomy wąsaty mężczyzna. To właśnie między nimi atmosfera zaczęła robić się coraz bardziej napięta.
To, co wydarzyło się chwilę później, widziało już znacznie więcej osób. Kłótnia przeniosła się na parking, gdzie - jak twierdzą świadkowie - obaj mężczyźni nie zamierzali odpuścić. Gdy wydawało się, że emocje opadły i każdy rozejdzie się w swoją stronę, luksusowy Enus Deity prowadzony przez Deschampsa miał potrącić wąsatego mieszkańca Los Santos podczas cofania. Kilka sekund później mężczyzna podniósł się z ziemi i po ostrej wymianie zdań jednym ciosem znokautował przedsiębiorcę, a cała sytuacja rozegrała się na oczach zastępcy szeryfa prowadzącego w pobliżu zupełnie inną interwencję.
Na tym jednak plotki się nie kończą.
Osoby znajdujące się w pobliżu przekonują, że wąsaty mężczyzna jeszcze wewnątrz lokalu miał kierować pod adresem Deschampsa obraźliwe komentarze o podłożu rasowym. Pojawiają się również relacje, według których w trakcie awantury wyzywał narzeczoną właściciela Endless Breeze, a na parkingu miał prowokować biznesmena do fizycznej konfrontacji. Niektórzy świadkowie idą o krok dalej i sugerują, że mężczyzna mógł celowo znaleźć się na torze jazdy samochodu, licząc na późniejsze dochodzenie wysokiego odszkodowania. Są to jednak wyłącznie relacje osób obecnych na miejscu, których nie udało się dotąd oficjalnie potwierdzić.
Równie interesujący okazał się finał całej historii. Obaj mężczyźni zostali przewiezieni do siedziby Sheriff's Department na Davis, jednak - jak udało nam się ustalić - Vaughn Deschamps opuścił stację po niespełna godzinie jako wolny człowiek i nie usłyszał żadnych zarzutów. To tylko podsyciło spekulacje dotyczące przebiegu całego zajścia i tego, co rzeczywiście wydarzyło się pod Endless Breeze.
Kim właściwie jest mężczyzna, który został potrącony przez biznesmena? Dla mieszkańców Los Santos - przynajmniej na ten moment - pozostaje anonimową postacią, którą trudno było nam zlokalizować i do niej dotrzeć.
Czy była to zwykła bójka pod wpływem emocji, nieporozumienie, czy może ktoś tej nocy próbował ugrać znacznie więcej niż tylko satysfakcję z wygranego starcia? Odpowiedzi na te pytania znają jedynie uczestnicy wydarzeń oraz świadkowie obecni pod Endless Breeze.
Luciano Bartlett
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?