Wczorajsza walka pomimo wyniku pokazała mi, że jestem w świetnej dyspozycji ringowej. Trzy rundy, w której mój przeciwnik zmuszony był do chowania się za podwójną gardą i uciekania pod siatkę. To były rundy, w których dominowałem i dyktowałem tempo walki, gdzie mój przeciwnik walczył dość statycznie, co wyraźnie nie podobało się wam - publice. Słysząc w trzeciej rundzie niezadowolenie z trybun, z tego jak przebiega runda i, że polega głównie na wspólnym badaniu się, postanowiłem dać wam to po co tu przyszliście. Nikt z was nie przyszedł oglądać facetów, którzy krążą wokół siebie z gardą w górze, fani zebrani w Maze Bank byli rządni krwi. Chcąć spełnić oczekiwania tłumu, wszedłem w wymianę gdzie odsłoniłem nie co gardę, zostawiając miejsce na silny cios sierpowy. No cóż, lucky punch którego przez całą walkę szukał mój przeciwnik w końcu wszedł i zadecydował o werdykcie walki, burząc dominację którą budowałem od samego początku starcia. Mój znacznie gorszy przeciwnik miał wczoraj szczęście, ale taki jest ten sport - chwila nie uwagi, jeden cios i możesz skończyć na deskach. Pora wyciągnąć z tego pojedynku cenną lekcję i popracować nad skupieniem i koncetracją. Dzięki wszystkim, którzy mnie dopingowali i przepraszam osoby, które zawiodłem. Los Satnos, byliście wczoraj świetni.


#vff #worldwide #vff86 #ortonvsmonroe #fight #mma #lossantos #ls

image