Czasem gramy na prywatnych imprezach, bo jest to dobra okazja do nieco luźniejszej atmosfery. Tak miało być i tym razem, kiedy graliśmy drugi raz na Paradise Island, na turnusie dla LEO z różnych departamentów. Mamy fanów z różnych sfer, bo nasza muza łączy, a nie dzieli. Humor, nawet najczarniejszy jest dla każdego. Pomijając sztywną atmosferę stróżów prawa na 'wakacjach', doszło do napaści na naszych członków zespołu z ich strony. Między innymi nasz konsolowy, drugi wokalista i nasz przyjaciel - Raymond Seward, dostał w głowę szklanką butelką, a następnie został skopany po głowie przez jednego z 'uczestników imprezy', który zawodowo pracuje w departamencie szeryfa. Drugi napadł na naszego basistę - Rene Hunta. Jesteśmy tym tak zażenowani i oburzeni, że chcemy to nagłośnić i mieć pewność, że wypłynie to od nas, a nie z niesprawdzonych przecieków, bo na pewno będziemy domagać się odszkodowania z prywatnych portfeli tych dupków, które przekażemy na jakiś szczytny cel. Tacy ludzie nie powinni mieć władzy.
Didrik Hansen
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Nicholas Harmon
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Penny Trait
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Erin Ratliff
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?