Niestety, ale na bazie takich wpisów, to my musimy każdego dnia stawać twarzą w twarz z rasizmem - w każdej jego formie. Nie zaś Jessica Montanez przed swoim wyimaginowanym oprawcą.

Naszym obowiązkiem jest budowa wspólnoty, w której każda osoba – niezależnie od swojego pochodzenia, koloru skóry czy przekonań – może czuć się bezpieczna i szanowana. Dlatego nie ma miejsca na działania, które w jakikolwiek sposób umniejszają te starania lub kreują obraz wywołujący strach i uprzedzenia.

Wykorzystywanie sztuki, mediów czy innych form przekazu, aby podsycać negatywne emocje, nie tylko szkodzi wizerunkowi naszego miasta, ale także uderza w najbardziej wrażliwe grupy: to choćby nasze dzieci w szkołach, które mierzyć muszą się z podłościami ze strony rówieśników.

Zachęcam do refleksji nad odpowiedzialnością, jaka spoczywa na każdym twórcy. Wpierajmy takie inicjatywy jak LS vs Hate - inicjatywę promującą tolerancję i równość, podejmując w zgodzie z własnym sumieniem konkretne działania na rzecz przeciwdziałania mowie nienawiści, przestępstwom z niej wynikającym i po prostu - uprzedzeniom.

Los Santos jest miejscem, gdzie różnorodność i wzajemny szacunek stanowią fundament życia codziennego. Rasizm jest toksyną, która przez wieki zatruwała nasze społeczeństwo. Musimy działać wspólnie, aby wyrwać go z korzeniami, budując kraj, który naprawdę odzwierciedla nasze ideały równości. Dzisiaj tę toksynę do naszego krwioobiegu wpuściła modelka, której wpis zasługuje na nic więcej, jak potępienie.

2 yrs

"Fragments of Pain" SOON⏳

image