Dzień dobry, skoro zostałam wspomniana to pozwolę sobie zamieścić tutaj swój komentarz w całej tej sprawie Pani Rosario. Wstawiona fotografia jest elementem nadchodzacej sesji zdjęciowej, w której opowiadam o istotnych oraz ciężkich dla mnie przeżyciach na swojej drodze, nie posiada w domniemaniu ŻADNEGO rasizmu i przejawu podżegania do takowych zachowań. Ocenia Pani fotografie nie zapoznając sie z całością, nie dopytując o dalsze treści. Udostępniona przez Panią fotografia ma ukazać motyw kradzieży która ma podłoże w moim życiu - jeśli szuka Pani w tym drugiego dna, lub podłoża rasistowskiego to niestety, jest Pani w błędzie.

Nigdy nie posunęłabym się do przejawów rasistowskich zachowań wobec żadnej rasy - finalnie to nie kolor skóry krzywdzi ludzi, a ludzie - ludzi.
Osobiście uważam, że post wrzucony na Pani profil, w przeciwieństwie do mojego zdjęcia, jest krzywdzący - dla mojej osoby, ponieważ zarzuca mi Pani czyny krzywdzące drugiego człowieka, nawet bez jakiegokolwiek wcześniejszego odezwania się do mnie w celu dokładnego zrozumienia zamysłu nadchodzącej sesji. To, w połączeniu z siłą i zakresem odbioru, jaki mają Pani social-media sprawia, że wielu ludzi mogłoby ślepo pójść za Pani głosem, który ani trochę nie jest zgodny z moim postępowaniem i zamysłem projektu, narażając mnie tym samym na nieprzyjemności. Model, który pojawi się u mojego boku w finalnym efekcie znał jej zamysł przed oficjalną decyzją o wzięciu w niej udziału, co za tym idzie sam nie dostrzegł w niej żadnego rasistowskiego podłoża.

Mimo wszystko, jestem skłonna do rozmowy z Panią o nadchodzącej sesji, tym co ma ona przedstawiać i dlaczego w ogóle chcę, żeby powstała. Może nawet uda nam się połączyć siły przy potencjalnej akcji mającej na celu zwalczanie zachowań rasistowskich.

Miłego wieczoru życzy Jessica Montanez