29 stycznia, między godziną 10, a 11 wieczorem, pustynia Grand Senora stała się planem zdjęciowym do nowego teledysku CHA$E, reżyserowanego przez Leopold Quinn JR i jego ekipę. Wszystko szło zgodnie z planem - aż do momentu, gdy przestało. Pirotechnicy podpalili samochód, który rzekomo miał być „odpowiednio przygotowany”, ale zamiast spektakularnych ujęć, dostali rozprzestrzeniający się ogień na skalę, której nikt nie przewidział. A co zrobiła ekipa odpowiedzialna za ten bałagan? Zniknęła. Dosłownie. Pirotechnicy dali nogę, zostawiając Chase Love i resztę w samym środku chaosu. Wezwano fire department, a lokalni mieszkańcy, przerażeni widokiem pożaru, pojawili się na miejscu, by uwiecznić sytuację i podzielić się nią w mediach.
Czy ktoś naprawdę myślał, że to dobry pomysł? Kręcić klip z otwartym ogniem w terenie, gdzie wystarczy podmuch wiatru, by zamienić wszystko w piekło? W obliczu katastrofalnych pożarów nękających stan San Andreas, to nie tylko skrajna nieodpowiedzialność. To pokaz totalnego braku wyobraźni. Ale najważniejsze, że CHA$E ma „hot content” do swojego nowego klipu, prawda?