mam już tak szczerze dość tych wszystkich związków celebryckich, bo zawsze coś musi się nie udać... wcześniej Dominic Doyle i Luna, a teraz Randarious Royce i Dolly Perri pokłócili się na parkingu pod apartamentowcem na Vespucci, podobno Randarious zwyzywał Dolly od głupich bohaterek. Tak szczerze już mam dość tych związków, palce mnie bolą od pisania o tych waszych nic nieznaczących związkach, jak już to bądźcie z sobą na zawsze albo w ogóle, bo to już nudne się robi, mogliście się przynajmniej pobić albo Dolly mogła tipsami poharatać Randariousa to by było ciekawiej a tak to kolejna nudna informacja 😴.

image