Cześć, dziewczyny. Ile razy zdarzyło się w barze, czy też klubie, że podbija do was jakiś koleś, który stara się wam zepsuć dzień swoimi obleśnymi tekstami? Pomimo tego, że w naszym stanie skrajne przypadki takich gadek (natarczywe podkreślanie krągłości, czy też sprośne propozycje) są karane grzywną to udowodnienie tego przed sądem jest bardzo trudne. Przyjęło się swego czasu zamawianie u barmana tzw. /angel shot/, w przypadku poczucia braku bezpieczeństwa. Jednak to bardzo doraźne. Zatanawiam się nad alternatywą, tylko czy ona istnieje? Zrobienie aplikacji "czarnych miejsc", w których takie sytuacje by się nagminnie powtarzały, jest teoretycznie opcją, ale bardzo łatwo ją wykorzystać przez nieuczciwą konkurencję, czy też trolli. Google maps? Yelp? Przedsiębiorcy niekiedy potrafią ukrywać niekorzystne opinie. Poza obsługą, wyglądem lokalu i pozycjami w karcie nie dowiemy się często niczego więcej. Myślicie, że jest jakiś inny sposób na przeciwdziałanie takim sytuacjom?