Yeah. Jak ktoś szuka zaczepki, bo jest naćpany to jako prawdziwy samiec alfa powinienem mu się postawić i odpierdalać cyrk w lokalu mojego znajomego.
Następnym razem pytajcie u źródła.
Plus pod wpływem stresu byłem zagubiony. Gdy banda naćpanych nasterydowanych gości Cię pressuje to stres jest normalną rzeczą.
Też spoko, że nie wspomnieliście o tym, że podawał się za właściciela lokalu co chyba jest nielegalne, ale nie mi to oceniać. Stąd moje słowa o tym, że znam właściciela.
Dominic Doyle zawstydzony w The Roof
Dominic Doyle, znany głównie z tego, że komentuje każdą dramę na LifeInvaderze, tym razem nie popisał się na żywo. W popularnym pubie The Roof doszło do spięcia między nim a postawnym, niezidentyfikowanym mężczyzną. Nagranie mówi samo za siebie, po krótkiej wymianie zdań, Doyle został wyraźnie upokorzony i wyproszony z lokalu. Zamiast rzucać ciętymi ripostami, jak to ma w zwyczaju w sieci, artysta wyglądał na kompletnie zagubionego. Dosłownie kręcił się w kółko, nie potrafiąc znaleźć wyjścia, a chwilę wcześniej powtarzał, że zna właściciela lokalu. Nie wiadomo jeszcze, co dokładnie wywołało konflikt, ale wszystko wskazuje na to, że napięcie wisiało w powietrzu już wcześniej. Jak donoszą świadkowie, to nie była pierwsza nieprzyjemna wymiana Dominica tego wieczoru. Może teraz zrozumie, że w prawdziwym życiu nie wystarczy komentarz i gif?
Anne Wells
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Airi Vireya
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?