pamiętajcie kochani - największy opór wobec niesprawiedliwości był zawsze wywalczany na ulicy, w krzyku, walce i stanowczemu nazywaniu rzeczy po imieniu! jeśli ktoś Wam mówi, że 'powinniście ciszej walczyć o swoje, bo to zniechęcające metody', to najpewniej patrzy przez pryzmat swojego przywileju. miłego dzionka!