Zara Nightbourne - czyli temat naszej dzisiejszej dyskusji.

Podopieczna Blood Moon Records, z pod ramienia Raven Morgan. To przykład piosenkarki, która miała tak tragiczne odtworzenia swojego "albumu", że z litości otrzymała kontrakt w wytwórni, szok.

Ale, ale... pewnie jest wartościową osoba, prawda? Otóż jedyne na czym możecie złapać Zara to pisanie o smutnych rzeczach, oraz pisanie "xD" jak jakieś europejskie trolle na reddit. Kochana, nie jesteś przez to bardziej światowa, tego możesz się uczyć od Vienna Bohannon .

Ona oraz jej siostra, która dziwnym trafem promowana jest przez media, z pozoru mogą wydawać się ciekawym powiewem "młodej krwi" na scenie. Czy aby na pewno?

Poza ładnymi buźkami, teksty są o tym wszystkim, o czym pisze ich najbliższe grono. Słowo, możecie odpalić ją, Aron Kovacs, czy jej pożal się boże narzeczonego, z którym udają, że nic ich nie rusza, a będziecie mieli wrażenie, że słuchacie tego samego autora tylko o innym wokalu.

Zero ciekawej osobowości, którą muszą podkręcać alternatywnym wyglądem, a finalnie mamy obraz gorszy niż kariera Puddle of Mudd.

Nie dajcie się nabrać, nie nabijajcie streamingów osobom, które jedyne co potrafią - to smęcić, by potem bazując na współczuciu ludzkim, swoich fanów, próbować zarabiać, jak robi to Aron Kovacs, który nagle już i ma siły na długie wywiady, jak i promowanie się nożami.

image