DRAMA NA TRASIE LIBIDUO – BROOKLYN STAŁ SIĘ ŚWIADKIEM KOSZMARU. DUET ODWOŁUJE TRASĘ KONCERTOWĄ.
Brooklyn Hangar miał być kolejnym triumfem - a wyszedł spektakl, o którym internauci będą mówić latami. Ponad półgodzinne opóźnienie, MIDNIGHTWORSTNIGHTMARE desperacko próbujący ratować sytuację freestyle’ami i suchymi żartami, a Yonah Cabajero zapowiadający raperów „już za chwilę” - wyglądało to, jakby ktoś po prostu zapomniał, że to koncert, a nie próba dla szkolnej orkiestry.
Kiedy w końcu włączyli dym i ogień, publika mogła chwilę uwierzyć, że to przynajmniej efektowna scena. Niestety - YoDaddy od pierwszej minuty wyglądał, jakby przybył tu z innej planety. Mikrofon przy kolanach, flow zgubione gdzieś w drodze na scenę, zero energii. Percy biegał jak wariat, próbując ratować sytuację, ale nawet jego hype nie był w stanie przykryć katastrofy na scenie.
I wtedy stało się to, czego nikt się nie spodziewał - YoDaddy osunął się na konsolę DJ’a i dostał drgawek na oczach tysięcy ludzi. Panika, krzyki, telefony w górze - wyglądało to jak transmisja na żywo z izby przyjęć, a nie koncert rapowy. Ekipa City Boys zasłoniła rapera, medycy wbiegli na scenę, a koncert natychmiast przerwany.
W sieci od razu pojawiły się nagrania i spekulacje - od przepracowania po dużo mniej niewinne powody. Management milczy, a oficjalny komunikat zespołu brzmi: trasa odwołana, „stan cz***ucha kiepski”. Niektórzy fani komentują, że wyglądało to bardziej jak reality show pod tytułem „Jak NIE robić trasy koncertowej”.
Fani są w szoku, sponsorzy wściekli, a branża zastanawia się głośno - czy to tylko chwilowy kryzys zdrowotny, czy początek końca LIBIDUO? Jedno jest pewne - Brooklyn Hangar na długo zapamięta tę noc… i to nie z powodu muzyki. 🤣
#libiduo #celebritypreview #cityboys #unsainted
Anita Silva
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?