W nocy z 10 na 11 września tuż po północy mieszkańcy w dzielnicy Morningwood byli świadkami ostrej strzelaniny. A wszystko to działo się pod jednym z lokalnych barów w tamtej okolicy. Co najciekawsze na miejscu był Adonijah Rhodes zwany również jako Adonis wraz ze swoją dziewczyną, Riley. Kiedy zaczynały padać pierwsze strzały, ludzie wpadli w panikę uciekając, żeby ratować swoje życie, ale nie ON. Adonis ruszył w pośpiechu, by ratować swojego kumpla, który wykrwawiał się na krawężniku.
Jak wiadomo Adonis ostatnio nie gryzie się w język, czy to może jednak był zamach na jego życie, ale przypadkowo oberwał jego kumpel? Przypadek, czy nieudany zamach?
Mimo to, Adonis, chapeau bas za uratowanie swojego ziomka

image