Nie wiem co powiedzieć. Totalnie zatkało mnie, jak zobaczyłam te durne insynuacje.
Skoro już ktoś mnie wywołuje do tablicy, to czas by opowiedzieć szerzej o tym, jaką rolę Chenille i Nannie odgrywają w moim życiu.
Wrócę pamięcią do początku tego roku i do tej nieszczęsnej sytuacji związanej z moim zaginięciem. Przeżyłam istny koszmar, w wyniku którego musiałam zostać przymusowo skierowana do DMH na leczenie na oddziale zamkniętym. Byłam tam całkiem sama. Najbliżsi nie mogli mnie odwiedzać, co kompletnie mi nie pomagało.
Przyszedł jednak moment, w którym lekarz prowadzący stwierdził, że mój stan jest na tyle stabilny, by móc mnie wypisać do domu.
Jakiego domu? Nie miałam domu, w którym mogłabym czuć się komfortowo i bezpiecznie. Moja kuzynka Raven Morgan nie była w stanie dostatecznie się mną opiekować, bo jeszcze wtedy czynnie prowadziła swoją karierę z zespołem Doomforge. Kto natomiast wyciągnął rękę, by wspomóc mnie w rekonwalescencji i dać mi komfortowe warunki?
Chenille CarterLarocque i Nannie Larocque
To dzięki nim mogę cieszyć się życiem bez obaw o nawroty choroby. Dały mi ciepło domowego ogniska, w którym zawsze będę się czuć pewnie i bezpiecznie. Wspierały mnie w moich decyzjach dotyczących dalszych kroków w dorosłym życiu. Obcy ludzie.
Nie doświadczyłam wcześniej w moim życiu czegoś takiego. Myślałam, że nie można być szczęśliwym w codzienności; że wszystko to jakiś kit, który wciska się ludziom. Okazało się, że może być inaczej.
I dzisiaj, stojąc w miejscu w którym jestem, mogę z pełną stanowczością stwierdzić, że mam najlepszych rodziców na świecie. Tak. Rodziców.
Parę miesięcy temu zdecydowaliśmy wspólnie, by odpowiednimi krokami prawnymi sformalizować pewne kwestie. Chenille i Nannie są moimi rodzicami. Zostałam przez nich adoptowana.
Dlaczego wcześniej nic nie powiedziałam? Nie czułam potrzeby zdradzania takich szczegółów, bo szanuję prywatność zarówno ich jak i swoją. Nie chciałam się także obnosić z faktem, że są zamożne. Nie korzystam z luksusów i nie wybieram, czym moja matka chce wyjechać z garażu, gdy jej towarzyszę.
Ich bogactwo nie jest moim bogactwem. W tym domu mam swój mały pokój, w którym mieszkam. Nie ubieram się w markowe ciuchy, nie mam na własność drogich samochodów.
Chcę na sam koniec powiedzieć, że nie wbiliście kija w mrowisko, CP. Uważam, że się Wam nie udało, mimo - jak to piszecie - wielomiesięcznych prób znalezienia skazy w moim życiorysie.
Jak dotąd Anne Wells błyszczała przykładem i zdawała się być bez skazy pośród zepsutego celebryckiego świata, ale za sprawą odkrycia naszych fotoreporterów „idealny” wizerunek wokalistki został wreszcie zdemaskowany.
Od kilku tygodni obserwujemy posesję należącą do małżeństwa Larocque, w związku z częstym pojawianiem się w tym miejscu Anne Wells, wokalistki zespołu The Blue Whale. Dziewczyna regularnie pojawia się w willi, nierzadko zostając tam na noc. Często opuszcza ją w towarzystwie Nannie Larocque i Chenille CarterLarocque! Przypomnijmy, że Blue Whale przekazywało na przestrzeni czasu pieniądze na potrzeby prowadzonej wówczas przez Chenille fundacji Le Foundation. Sam zespół prezentował się jako altruistyczny twór, który zebrane środki przekazuje na cele charytatywne. Obecnie małżeństwo Larocque działa w branży nieruchomości i odpowiada za większość rynku w Los Santos, a Chenille jeszcze niedawno ubiegała się o fotel burmistrza, startując w wyborach z ramienia Partii Demokratycznej. Czy chodzi o biznes? Próbę odbudowania reputacji pod płaszczykiem charytatywności? A może małżeństwo wykorzystuje niestabilną psychicznie artystkę jako uzupełnienie seksualnego trójkąta? Na pewno Anne na tym nie traci, wożąc tyłek w luksusowym samochodzie.
Abigail Hernandez
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Raven Morgan
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Chenille CarterLarocque
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?