MIKAYLA LYKES GŁOŚNO KOMENTUJE MORDERSTWO DZIENNIKARZA DAILY GLOBE "MOŻE ZAMIAST TERAZ PŁAKAĆ ZA DZIENNIKARZEM TO WARTO BOŁOBY PILNOWAĆ JAKIE GÓWNO WRZUCAJĄ DO SIECI?"

O 19:00 Daily Globe wrzuciło oświadczenie o śmierci swojego dziennikarza, znanego prowokatora piszącego pod pseudonimem „Gasro”. Gość, który całe życie igrał z ogniem, w końcu się sparzył - i to dosłownie. Prowadzący Behind The Curtains słynął z jadowitych tekstów, wyśmiewał służby, włóczył się po gangowych ulicach i udawał, że robi „dziennikarstwo śledcze”.

Jego ostatnie teksty to już był festiwal kontrowersji. Artykuł o tytule „Jamestown Street: małpy skaczą a cyrk jedzie dalej, kasa i 10 tysięcy w błoto” wywołał burzę - nie tylko przez rasistowski wydźwięk, ale i fakt, że Gasro chwalił się próbą kupna narkotyków.

Daily Globe w oficjalnym tonie złożyło kondolencje i rzuciło pół miliona dolarów nagrody za pomoc w znalezieniu sprawców. Ale nie wszyscy kupują tę narrację. Mikayla Lykes publicznie zaatakowała redaktora naczelnego Richarda Sutliffa, sugerując, że redakcja sama ma krew na rękach.

Internauci już się kłócą - jedni mówią, że Gasro „dostał, na co zasłużył”, inni widzą w tym cichą egzekucję dziennikarza, który wiedział za dużo.
Kto ma rację? Lykes czy Globe?
#dailyglobe #richardsutliff #mikaylalykes #celebritypreview

image