Jak zapewne wielu z was dowiedziało się wczoraj na koncercie - ostatni raz zagraliśmy w składzie z Ulrik Eriksen. To był niesamowity wspólny czas, który przekuliśmy w żywe złoto, a ten łysy pojebaniec wsparł nas w krytycznym momencie. Nie zapominamy o swoich i nie pozwalamy im odejść po cichu - tak stało się i wczoraj. Mamy nadzieję, że takie gorące pożegnanie przez publikę będzie dla Ciebie najlepszym możliwym wspomnieniem! Życzymy Ci samych sukcesów i żebyś się realizował, niezależnie jaki kurs obierzesz dalej w życiu, Ulrik.
Pożegnania są ciężkie ale czasem nie da się ich uniknąć, choć czasami bardzo byśmy tego chcieli. Wypoczywaj staruszku, należy Ci się po tym ile szumu narobiłeś w swojej karierze, przez Phobię, po granie solo, gościnne występy,, aż po Soul Evisceration i prowadzenie ArcAngels. Jesteś szefem i pierdolonym człowiekiem orkiestrą! Nie do zapomnienia.
Souls forever!
I jeszcze ostatni raz... skurwiele, zróbcie dla niego hałas w komentarzach!
Jack Müller
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Ulrik Eriksen
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Noah Alexander
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Turner Fjeldstad
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Buby
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Arian Booth
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?