Jeśli zastanawialiście się kiedyś dlaczego mordercy Braylon Higgins oraz inni przestępcy nie zostali wciąż złapani to właśnie dlatego.

Detektyw z ramienia Police Department zamiast zająć się ważnymi sprawami i łapaniem bandytów, ten grozi Daphne Chamberlain , że jeśli wyciągnie telefon by nagrać interwencje to zostanie przez niego zastrzelona bo on uzna to za niebezpieczne. Naprawdę? Departament zaczyna grozić śmiercią ludziom, którzy chcą mieć nagraną sytuację jako dowód? Gdzie są przełożeni tego detektywa i odpowiednie organy? On raczej nie powinien dłużej wykonywać tego zawodu.

Całe zajście było spowodowane słownym konfliktem między Daphne Chamberlain a . Oba obozy prowadziły ze sobą ostrą wymiane zdań na jednym z parkingów, nie brakowało niecenzuralnych słów oraz wyzwisk. Jak widać Daphne nie odpuściła i dalej wykazuje ogromną niechęć do CEO Primal Xtreme.
Wcześniej wspomniany detektyw zamiast zająć się poważnymi zgłoszeniami, zaczął wzywać wsparcie bo najwidoczniej uznał, że słowna sprzeczka to dla niego za ciężka sprawa. Cała reszta departamentu uznała to za głupote bo z strony detektywa poszły aż cztery prośby o pomoc. Umundurowany oficer po przyjeździe wyjątkowo musiał skręcać się z żenady. Prezentowanej przez osoby, które się kłóciły ale także przez detektywa z tego samego departamentu. Musiał się za niego wstydzić.

Finalnie nikt nie poniósł żadnych konsekwencji a po zakończeniu kłótni wszyscy pojechali w swoje strony. Czyli tak teraz departament dysponuje swoje jednostki. Gdyby kiedyś na was napadali i nikt wam nie pomógł to teraz doskonale wiecie czym byli zajęci.

image