1. Nie rzuciliśmy się na tego gościa we dwójke. To on szukał kłopotów, podniósł rekę na mojego podopiecznego w mojej obecności i to jako pierwszy, więc nie pozostałem mu dłużny i utwierdziłem sie w słuszności swojego działania później, ale o tym zaraz.
2. Zapomnieliście wspomnieć, że ten gość zachowywał się jakby był pod wpływem jakiegoś syfu i między sprzeczką ze mną, a "dobiciem" przez Chase szukał jeszcze problemu u innego faceta, który stał w naszym gronie i te potyczke wygrał. Sam fakt wzmożonej agresji słownej i fizycznej tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że to co nazwaliście "wymierzeniem sprawiedliwości na własną rękę" było słuszne. Nie było mądre, ale było słuszne i pozostane przy tym.
3. "Dobicie" przez Chase miało miejsce już na sam koniec, kiedy w emocjach dalej przepychali się słownie i padały tu naprawdę za mocne słowa, które próbowaliśmy ostudzić z resztą obecnych tam osób - nie ma tu mowy o ataku dwóch na jednego, bo wszystkie sprzeczki z udziałem tego gościa dzielił jakiś odstęp czasowy.
Nie uważam swojego zachowania za dobre, tak samo jak zachowania tego gościa. Następnym razem wspomnijcie, że mimo złej krwii pomogłem mu wstać z ziemi i wrócić do kontaktowania zarówno po sprzeczce ze mną, jak i po tej z Chase. Widocznie wszyscy mieliśmy zły dzień.
Jeśli ktoś ma wątpliwości albo wierzy w przerysowaną dla wyświetlen wersje portali plotkarskich, poproście zarząd Future Pub o zapis z kamer albo zgłoście to do odpowiednich służb i niech oni to zrobią. To tyle.
Chase Love chyba zaczyna brać lekcje boksu od Marquis North . Szkoda, że jego manager dostaje regularny oklep w ringu a teraz próbuje zgrywać fightera przed przypadkową osobą na ulicy i jednocześnie na własną ręke wymierza sprawiedliwość.
Doszło do sporego spięcia między Chase Love a kuzynem RiRi , która chyba na dobre zerwała swoją relacje z Aniyah Kayes Geovanney bądź kolejny raz wykorzystuje swój bankomat i swoim zachowaniem niekorzystnie wpływa na producentkę. Elijah w pierwszej kolejności otrzymał cios od managera Chase Love a chwile później gwiazda osobiście dołożyła kilka ciosów od siebie dobijając faceta. Postanowiliście wyżyć się na nim dwóch na jednego? Zero odwagi i honoru.
W całym zajściu znalazł się również Ray Miller, Malia Yo Parris no i oczywiście nie mogło zabraknąć Daphne Chamberlain, która jest zawsze tam gdzie są problemy. Dziwne, że Malia nie poprosiła jeszcze o pomoc swoich znajomych przestępców, którzy wymachują bronią palną w publicznych miejscach.
Marquis North
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?