Hey, Jack Müller . Twój management pisał piękne posty na lifeinvaderze na temat wsparcia i zdrowia psychicznego mężczyzn. Natomiast chyba zapomniał cie wczoraj upilnować na wydarzeniu Iron-Willed Run byś odstawił odpowiedni teatrzyk i udawał osobe o dobrym sercu.

Na wczorajszym wydarzeniu przeprowadzany był panel dyskusyjny, w którym chętni mogli zabrać głos. Kiedy mężczyźni otwarcie mówili o problemach ty stojąc na widowni stwierdziłeś, że lecisz do domu pograć na gitarze. Więc jak to jest? Smarujecie piękne i ładne posty o zdrowiu, wsparciu i tym wszystkim a kiedy faktycznie masz okazje na żywo dokonać wsparcia, porozmawiać, zabrać głos i wygłosić odpowiednią przemowe to wolisz uciekać i grać na gitarze? Przestań wycierać sobie gębe zdrowiem psychicznym skoro twoja inicjatywa to tylko posty na lifeinvader tworzone przez twój management. Teraz widzicie kogo macie za idola, gość próbuje kręcić liczby i zarabiać pieniądze na takich delikatnych tematach udając że go w jakikolwiek sposób rusza. A ludzie to jeszcze udostępniają.

image