Trochę mnie przeraża sam fakt, że ludzie aspirujący do wejścia w przemysł muzyczny, potrafią tylko wytykać palcami, a sami nie robią totalnie nic w kierunku swojej dyskografii. Nie od dziś wiadomo, że zamiast robić, to lepiej gadać i myśleć w narcystyczny sposób, bo przecież "JA ZROBIĘ TO LEPIEJ", pokaż jak dorównujesz innym, postaraj się zaistnieć w tym świecie, zrób coś ze sobą i przede wszystkim zaraź swoją przyszłą publikę czymś ciekawym. Chciałbym przypomnieć, że jesteśmy w Ameryce i kontrowersja, seksualizowanie większości codziennych rzeczy, jest na porządku dziennym i nie wiem skąd nagle to wielkie zdziwienie, bo dwójka artystów postanowiła pójść w jednym z innych kierunków niż większość aktualnej sceny w tym mieście, chcąc zrobić coś poza skalą, coś co zagości na głośnikach nie jednej osoby, podczas bawienia się na Vespucci Beach, czy na jakieś imprezie bądź domówce.
Ja osobiście uwielbiam bawić się stylem, chcę odbiegać od standardów i chcę pokazać, że da się zrobić z muzyki sztukę, nie zatrzymując się jedynie na tematach m.in jak dragi, alkohol, czy problemy społeczne, którymi każdy jest już przesiąknięty po same kości.
Jedni wolą oceniać, drudzy wolą robić. 👏🏽
Swoją drogą "SEXUALLY" prawdopodobnie w tą sobotę. 🌴🥵
Victor Petrovic
Usuń komentarz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?