Mayhem Percy, po gościnnym występie i robieniu za hypeman podczas koncertu LeMaun Bailey przeżył najgorszy koszmar swojej kariery. Po zagraniu Percy został brutalnie pobity tuż przed klubem, gdzie odbywał się koncert. Zaczęło się niewinnie, od rozmowy z gościem z klubu motocyklowego, ale sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Niespodziewanie, grupa nieznajomych napastników zaatakowała Percy'ego, zadając mu brutalne ciosy. Gdy wydawało się, że najgorsze już za nim, MFFM Fisher dorzucił swoje trzy grosze, nokautując Mayhema łokciem! Co na to VFF, że ich fighterzy biją zwykłych ludzi?!

image