Chciałam dobrze. Uwierzyłam bo ufałam. Znowu. Jestem naiwna.
Mimo wszystko to lepiej, że takie rzeczy wychodzą na wierzch. Budują ogólny obrys sytuacji i perspektywę obydwu stron, dzięki czemu łatwiej wyrobić własne zdanie. Wolę gorzką prawdę, niż słodkie kłamstwo.

Jeśli ktoś ma ochotę się na mnie wyżyć, to proszę bardzo.